Druga część tekstu o praktyce własnej asan
Autor: Roman Grzeszykowski
VI - Pora roku i pora dnia
Praktykując jogę warto pamiętać o dwóch zasadniczych kwestiach. Pierwsza z nich to, że na półwyspie indyjskim, panują inne tempeartury niż w europie północnej m. in. w Polsce. Rożnica temperatur pomiędzy polską a indyjską zimą może sięgać nawet 40 stopni C, ma to olbrzymi wpływ na to, jak zachowuje się ciało. Potrzebujemy zatem zwrócić uwagę, na to że nie wszystkie techniki wykonywania asan da się przenieść bezpośrednio na grunt europejski. W związku z tym pojawia się druga kwestia, czyli sposobu przygotowania dynamiki sesji w kontekście określonych pór roku. Im zimniej jest na zewnątrz tym więcej czasu potrzebujemy na to by ciało otworzyć i rozgrzać. Mniejsze będą zakresy ruchów, trudniej będzie o wykonanie zaawansowanych asan. Dobrze byłoby zwrócić uwagę na wykonywanie asan które wychładzają organizm, np. skłony do przodu czy asan podpartych np. Viparita Karani. Ta ostatnia wykonywana w lecie daje przyjemne uczucie rozluźnienia i schłodzenia w zimie może doprowadzić do dreszczy. Asany możemy zasadniczo podzielić na trzy kategorie uwzględniając ich działanie:
- rozgrzewające; pozycje stojące, brzuszne, wygięcia w tył, stanie na głowie, balanse
- schładzające; pozycje sklonów do przodu, asany relaksacyjne podparte, świeca i warianty, Viparita Karani, pranajamy wykonywane na leżąco bez zatrzymania powietrza
- te których działanie zależy od sposobu wykonania; skręty.
Nasze ciało zmienia sie nie tylko pod wpływem temperatury, ale również pory dnia. Przez noc nasze mięśnie i stawy sztywnieją, stąd o wschodzie słońca robi się powitania słońca, by obudzić uśpiony organizm. Do asan które dobrze jest sobie aplikować rano należą pozycje stojące, wygięcia do tyłu, balanse. Natomiast wieczorami jesteśmy już zmęczeni, cialo po całym dniu jest już rozruszane, ale pobudzony i rozedrgany jest układ nerwowy, stąd zaleca się skłony do przodu i odwrócone i skręty.
VII - Wiek
Ludzie młodzi potrzebują zajęć dynamicznych i intensywnych, takich które stanowić będą dla nich wyzwanie pod względem komplikacji poszczególnych asan, trudnych sekwencji i przejść oraz wytrzymałości. Moim zdaniem zajęcia typu vinjasy czy astangi najlepiej oddają dynamikę potrzeb tego wieku. Osoby w wieku średnim /nie zarysuję tutaj granicy wieku, by nikogo nie dotknąć/, potrzebują praktyki o mniejszym natężeniu wysilku a większej precyzji i głębi wykonywania asan. Zwiększa się potrzeba, pracy zogniskowanej na zdrowiu kręgosłupa oraz regeneracji fizycznei i psychicznej.
Z wiekiem ciało i umysł sztywnieją, zmniejszają się zdolności adaptacyjne, zakresy ruchów. Ciało staje się suche, potrzeba zatem innej dynamiki i nieco inaczej rozłożonych akcentów, należy poszukiwać takich układów, które będą odżywiać i nawilżać. Zalecił bym więcej pasywnych wygięć w tył, praktykę stojących oscylującą wokół gruntowania nóg, osadzania ich w stawach biodrowych oraz miękkiego otwierania bioder. Oczywiście odwrócone, będą tutaj odgrywały znaczącą rolę w konstruowaniu praktyki lecz zdecydowanie wprowadzałbym sporą ilość pomocy do jogi
, czyli np. wiszenie na linach, Sarvangasana z krzesłem itp.
VIII - Cykl miesięczny u kobiet (praktyka premenstruacyjna, menstruacyjna, postmenstruacyjna)
Na ten temat, wiadomo już bardzo wiele i po części są to sprawy oczywiste, a poza wszystkim jako osoba takim stanem nie dotknięta, nie będę się wymądrzał. Jeśli ktoś odczuwa niedosyt polecam spytać wójka google. Warto może w tym paragrafie zwrócić uwagę, na potrzebę modyfikacji praktyki własnej związaną z ciążą oraz menopauzą. Oba te stany wymagają szczególnej uwagi, doświadczenia oraz troski. w pierwszym wypadku mamy na względzie własne zdrowie oraz rozwój płodu. W drugim przypadku, celem jest harmonizowanie układu hormonalnego oraz tonizowanie nerwowego.
IX - Czym się zajmuję zawodowo i jaki styl życia prowadę
Chodzi o to, że czego innego potrzebował będzie młody informatyk a zupełnie inne asany będą potrzebne pani Krysi z 30 letnim stażem z kadr. Ktoś kto cały dzień stoi na nogach z pewością nie doświadczy błogości podczas pozycji stojących wykonanych minuta na stronę w przeciwieństwie do kogoś kto w samochodzie lub za biurkiem spędził 1/3 swojego dnia a może i zycia.
X - intensywaność praktyki
Praktyka powinna być podzielona tak by 50%, stonowiła część dynamiczna związana z wydatkiem energii a 50 % regeneracyjna. W zależności od stanu zdrowia proporcje te powinny być zmieniane, tzn. w przypadku choroby zdecydowanie większą część praktyki powinny stanowić asany regeneracyjne.
Na sam koniec chciałbym przytoczyć sutrę 1.14:
sa tu dirghakala nairantarya satkara asevitah drdhabhumih
Długa, nieprzerwana, czujna praktyka jest stabilną podstawą powściągnięcia poruszeń!
Sutra ta wskazuje, nie na intensywność praktyki a raczej oglądu tejże. Natomiast kluczowym zdaje się być tutaj kwestia czasu trwania w praktyce. Z moich doświadczeń wynika, że regularna praktyka rozłożona na matogodziny przynosi głębokie efekty. Pamiętam kiedy pierwszy raz jechałem do Indii licząc na jakiś cud, który jak wróżka z kopciuszka odmieni moje życie, rozczarowałem się nie doświadczywszy wielkiego wow. Ale przywiozłem praktykę, która wrosła w moje życie zmieniając mój świat i sposób jego postrzegania, nieodwracalnie.
Roman Grzeszykowski
Sadhana Szkoła Jogi
Roman Grzeszykowski
ul. Długa 17 (Pasaż Wenecki)
0606 582 336
e-mail:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Sadhana Szkoła Jogi Roman Grzeszykowski w Krakowie
















































Loading Poll...
























