Autor: Bogusław Orkisz
Gdy słyszymy słowo Joga, kojarzy się nam z lotosem, dziwnymi wręcz połamanymi pozycjami i przypominają mi się słowa księdza, który się pyta: co wy tam medytujecie?
W jednym i drugim zawarta jest prawda. Osobiście miałem kiedyś podobny pogląd. Na początku jogę traktowałem jako ćwiczenia poprawiające giętkość i elastyczność ciała. Jednak im dłużej praktykowałem, tym więcej czułem zmian w sobie, psychicznych i fizycznych. Zaczęło mnie to inspirować i pchnęło do dalszych poszukiwań. Odpowiedzią na te pytania są staroindyjskie teksty zwane Jogasutrami Patandżaliego.
Kim był Patandżali i czym są Jogasutry?
W kulturze indyjskiej Patańdżali przedstawiony jest jako wszechstronny mędrzec opisujący w swoich dziełach metody usuwania nieczystości ciała (medycyna – ajurweda), mowy (gramatyka) oraz umysłu (joga). Natomiast same teksty czyli jogasutry, jak datują współcześni badacze, powstały między I a III w. n. e. i stanowią najważniejszy traktat jogi klasycznej. Podejmując systematyczną praktykę jogi, powinniśmy znać prawidłowy kontekst jogi, ponieważ długotrwała praktyka poza kontekstem, może nie działać lub być szkodliwa. Kluczem do języka jogi, do pojęć jogi, metodyki jogicznej są Jogasutry Patańdżalego.
Co zatem oznacza słowo „Joga” według sutr Patandżalego?
Joga to zatrzymanie poruszeń świadomości. W filozofii jogi, poruszenia świadomości, umysłu są tym, co powoduje sansarę - świat cierpienia, w którym żyjemy, dlatego też celem jogi jest zatrzymanie tych poruszeń i uwolnienie od cierpienia. Należy tutaj zaznaczyć, że joga nie jest religią, co zdecydowanie podkreślają znawcy z różnych kręgów kulturowych.
Jak rozumieć poruszenia świadomości (umysłu)?
Gdy pojawia się jakaś myśl, wywołuje ona określone wrażenia w ciele i umyśle, pozytywne lub negatywne, co wpływa na nasz stan psychofizyczny. Wszystko też zależy jak wykorzystamy nasz umysł, jak przefiltrujemy te wrażenia. Umysł, którego nie kontrolujemy, może nas zaprowadzić do cierpienia, ale umysł przez nas kontrolowany może uwolnić od tego cierpienia. W dobie cywilizacji na umysł działa coraz więcej poruszeń świadomości, żyjemy w iluzji, nadziei jutra, przyszłości . Powtarzając wciąż te same schematy popadamy w błędne koło. Wyobrażenia, emocje odcinają umysł większości ludzi od świadomości swej doskonałości. Przywiązanie do świata, do cudzych opinii nie pozwala dostrzec boskiej doskonałości, która jest w każdym z nas.
Czy Patandżali ma na to rozwiązanie?
Jak najbardziej tak. Patańdżali mówi, aby podążać ścieżką, która jest dla nas naturalna, realizować praktykę, która spontanicznie wypływa z nas. Tylko dzięki temu będziemy mogli osiągnąć stan zatrzymania poruszeń świadomości – można to poczuć, gdy beznamiętnie pochłania nas nasze hobby, jesteśmy skupieni tylko na tej jednej czynności, nic poza tym nie istnieje, tylko chwila obecna. Często jest tak że osoby, które straciły możliwość wykonywania swojej pasji, czują jakby część ich osobowości umarła.
Jakich środków użyć, aby osiagnąć celu jogi, jakim jest zatrzymanie poruszeń świadomości?
Tym środkiem do osiągnięcia celu jogi jest bezpośrednie doświadczenie, istniejące tylko i wyłącznie teraz. „Teraz” w tekście Patańdżalego oznacza określony stan umysłu, czyli „tu i teraz”, pozbawienie się iluzji , nadziei, wierzeń, poglądów.
Z dodatkowych środków, bardziej namacalnych jest praktyka asan (pozycji jogicznych). Trzeba tutaj zaznaczyć, że asany są tylko elementem ścieżki jogi. Dla większości osób praktyka asan jest głównym synonimem jogi. Patandżali opisuje asanę jako stabilną i wygodną. Stabilność oznacza możliwość nieruchomego wytrwania w pozycji przez dłuższy czas, natomiast wygoda (nie dosłownie oczywiście) - wolność od napięcia. . Śrivatsa Ramaswami zwraca uwagę na fakt, że wygoda to „radość i wolność od napięcia w pozycji ”.Patandżali sugeruje, że stabilność i wygodę w asanie można osiągnąć poprzez porzucenie wysiłku i kontemplację oddechu. Podczas praktyki powinniśmy „być obecni” w asanie ciałem, oddechem i umysłem. W miarę upływu czasu zaczynamy czuć coraz więcej. Dzięki temu uwalniamy się od trosk dnia codziennego, emocji, od przywiązania, od sztywności mentalnej, uczymy się pokory i zadowolenia .
Istotną funkcją praktyki asan jest również przygotowanie ciała do praktyki pranayamy -ćwiczeń oddechowych, mających na celu rozprzestrzenianie siły witalnej (energii życiowej).W pranayamie pracujemy z oddechem, aby usunąć wszelkie blokady, nie tylko fizycznego organizmu (mały zator wodociągu może całkowicie przerwać dopływ wody), ale również te tkwiące w umyśle i świadomości. Jak podaje jeden z komentatorów sutr: „Przez samą tylko praktykę pranayamy można osiągnąć zdolność koncentracji”, a co za tym idzie, zatrzymanie poruszeń świadomości.
Patandżali wymienia również na początku ścieżki jogi zasady dyscypliny społecznej i indywidualnej, tj. yama i niyama. Praktyki te wywołują określony stan umysłu praktykującego, wyzwalają gotowość do dalszych etapów praktyki. Można je porównać do przykazań biblijnych.
yama i niyama
Yama- praktyki dyscypliny społecznej w relacji ja i inni;
Ahinsa - niekrzywdzenie siebie i innych;
Satya - prawda, właściwe użycie słów dla dobra swojego i innych;
Asteya - niekradzenie, sięganie po cokolwiek co nam się nie należy;
Brahmacarya - wstrzemięźliwość, oddanie się Bogu;
Aparigraha- brak chciwości- im więcej dajesz tym więcej otrzymujesz;
Nizama - praktyki dyscypliny indywidualnej w relacji z samym sobą;
Sauca - czystość fizyczna i umysłowa;
Santosa – zadowoleni, akceptacja , radość z tego co jest;
Tapas – samodyscyplina;
Svadhyaya- samopoznanie;
Iśvarapranidhana- podanie się Bogu.
Podsumowując yamy i nijamy Srivatsa Ramaswami pisze: „Każdy z nas rodzi się z różnymi tendencjami. Niektórzy ludzie są gniewni, inni są nawykowymi kłamcami, a jeszcze inni – uzależnieni od seksu. Niestety te tendencje nie są pomocne w praktyce jogi (…). A zatem, ktoś, kto podjął się realizacji misji jogi, (…) musi poświęcić swój czas i wysiłek na kultywowanie cech niekrzywdzenia innych. (…) Vyasa, w swoim komentarzu do Jogasutr, porównuje praktykującego, który pogwałcił jamy i nijamy do psa zjadającego własne wymiociny. Patańdżali doradza nam, aby nieustannie pamiętać, że każde takie pogwałcenie [jamy i nijamy] jest motywowane przez chciwość, gniew, nieadekwatne postrzeganie i inne cechy nieprzystające do jogi. Patańdżali także ostrzega, że jeśli nie podejmiesz niezbędnej akcji naprawczej, aby przeorientować swoje zachowanie, doprowadzisz się jedynie do nieszczęścia i ignorancji (…).
Bogusław Orkisz
jest nauczycielem jogi, uczniem Macieja Wieloboba. Prowadzi regularne zajęcia jogi w Brzeszczu i Oświęcimiu.
Joga i Harmonia - Bogusław Orkisz
















































Loading Poll...
























